Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

31.12.2013

Oriflame - Peeling Sweedish Spa. Body scrub.

Kto lubi mocne peelingi ręka w gore :p

Who likes intencive scrubs hands up :p


Ja zawsze staram się kupować te mocno drapiące, chociaż ostatnio ciągle wracam do peelingu z Avonu z Morzem Martwym. Nie tak dawno temu otrzymałam od siostry ten oto egzemplarz do wypróbowania, bo ponoć jest świetny. No i spróbowałam :)

I always try to buy those strong ones, though lately I happen to go back to the one from Avon with Dead Sea minerals pretty often. Not so long ago I got this Oriflame one from my sister to try out. She claims it's a great one. And so I tried :)

Oriflame Swedish Spa Złuszczający peeling do ciała

"Aromatyczny scrub do ciała, który wygładzi skórę i nada jej cudowną miękkość. Kryształki soli i sproszkowane łupiny migdałów złuszczają naskórek, a olejek imbirowy pomaga zwalczać wolne rodniki. Nawilżający kompleks Hydracare+, olejek ze słodkich migdałów i witamina E o działaniu ochronnym pozostawią skórę zdrową i miłą w dotyku."


Opakowanie: prosty, szeroki słoiczek wygodny w użyciu. Peeling dodatkowo jest zabezpieczmy folia. Pojemność 150 ml.
Konsystencja gęsta, mazista w dużą ilością peelingujących drobinek. Plus za tą gęstość, bo nie ścieka z dłoni :)
Zapach: dosyć intensywny, zimowy. Kojarzy mi się ze świątecznymi wypiekami. Mój nos wyczuwa imbir i goździki... lub coś w tym stylu. Chyba można go nazwać orientalnym. Nie do końca jest w moim guście, ale nie jest bardzo ciężki i meczący.
Działanie: Po otwarciu słoiczka od razu wyobraziłam sobie jak mocno będzie drapał. Po malej probie na suchych dłoniach spisał się świetnie. Ale... pod prysznicem na mokrej skórze nie jest już tak mocny. Dla mnie jest to raczej średnio-intensywny scrub. Mimo to bardzo przyjemnie masuje skore pozostawiając ja bardzo gładka. Zauważyłam też, że świetnie ją nawilża, a wręcz natłuszcza. Po osuszeniu skóry ręcznikiem wyczuwalna jest taka cienka, tłustawa warstwa. W balsamach takiego efektu nie lubię ale tu jest on na tyle delikatny, że wcale mi nie przeszkadza i nie tłuści ubrań czy wszystkiego dookoła. Po tym peelingu daruję już sobie wszelkie balsamy, a skora i tak cały dzień jest miękka i nie odczuwam nieprzyjemnego ściągnięcia. Tego się nie spodziewałam :)


Kupię ponownie jeśli trafi się fajna promocja. Bo cena jest dosyć wysoka. Jest to całkiem przyjemny scub.

Oriflame Swedish Spa Exfoliating Body Scrub


"Enhance your skin with this uniquely blended, warmly sensual, aromatic Body Scrub. Salt and almond shell granules smooth and polish your skin, ginger oil tonifies, Hydracare+ softens, sweet almond oil soothes and vitamin E protects."

The packaging: simple, wide jar that is comfortable to use. It is also sealed with a protective foil. Capacity 150 ml.
Consistency is thick, heavy with lots of scrubbing particles. The consistency is a plus as it doesn't drip from the hands :)
Fragrance: quite intensive, wintery. It reminds me Christmas baking. My nose can smell ginger and cloves... or something like that. I think I could call it oriental. It is not quite my type, but at least it;s not very heavy and overwhelming.
Result: after I opened the jar I imagined how lovely it will scratch. I tried a little bit of it on my dry hand and it worked just great. But... under the shower on wet skin it is not so rough anymore. For me it is medium-strong scrub. Though it does clean the skin very well leaving it smooth. I also noticed that it moisture the skin very well, or even grease it. When I dry my skin with a towel I can feel a very thin greasy film. I really don't like that in body creams, but here it doesn't bother me, because it doesn't leave greasy patches all over the place. I can skip all the body balms and the skin feels soft and moisture all day long. I didn't expect that :)
I will buy it again when I see it in a good price, as it can be pretty expensive. Nice product I have to say.


Skład/Ingredients:

28.12.2013

Avon - Anew Clinical E-Defence krem na noc. Night cream.

Coraz częściej odnoszę wrażenie, że czas w Polsce leci szybciej niż w Portugalii. Święta minęły nawet nie wiem kiedy i już jutro wracam do siebie. 
Recenzję tego kremu też miałam napisać wcześniej, ale nie było kiedy. Gotowe zdjęcia czekają w wersjach roboczych, krem się skończył, słoiczek poszedł do śmieci... nie mogę już dłużnej zwlekać, bo zapomnę co miałam pisać :p



I get the feeling that time in Poland flies much faster than in Portugal. The Christmas gave already passed and already tomorrow I will be returning to my place.
I was planning to write a review of this cream much earlier too, but just couldn't find the time. The photos were waiting in drafts, the cream is over and the jar went to rubbish bin... I cannot wait much longer, because I might forget what I wanted to write :p

Avon Anew Clinical E-Defence Krem odżywczo - naprawczy na noc

Opakowanie: Kremik otrzymujemy w zafoliowanym kartoniku. Słoiczek nie ma ochronnego sreberka, tylko taką dodatkową pokryweczkę, której ja od razu się pozbywam, bo mi przeszkadza. Słoiczek jest szklany, solidnie wykonany o pojemności 30 ml.
Konsystencja kremu jest treściwa, średnio gęsta. Dobrze się rozprowadza na twarzy, ale przez kilka minut skóra świeci się i wygląda na tłustą. Po jakimś czasie to jednak mija - przynajmniej u mnie. Z resztą nie przeszkadza mi świecenie w kremach na noc. Krem jest też dosyć wydajny. Te 30 ml wystarczyło mi na 2 miesiące.
Zapach: wg Avonu krem jest kosmetykiem bezzapachowym. Ja jednak wyczuwam bardzo delikatny zapach. W mnie jest on bardzo naturalny... przypomina mi coś zbożowego :p. Zdecydowanie nie jest to sztuczny zapach, który specjalnie dodaje się do kremów. Czuję go tylko jeśli powącham krem ze słoiczka. Na twarzy zapach jest niewyczuwalny. 
Działanie: moja cera skończyła już 30 lat i jest mieszana. Stosowałam krem od połowy października do połowy grudnia i w tych niższych temperaturach spisywał się świetnie. Bardzo dobrze nawilżał i odżywiał moją cerę. Nawet jeśli wieczorem, po nałożeniu kremu świeciła się, to rano tego świecenia już nie było. Skóra była bardzo wypoczęta i świeża. Co dla mnie ważne, to nie powodował powstawania pryszczy czy zaskórników. Odnoszę też wrażenie, że koloryt został nieco wyrównany. (A może to pora roku - jesienią i zimną zawsze mam ładniejszą cerę).
Przyznam, że byłam pozytywnie zaskoczona działaniem kremu. Dla mnie był to naprawdę dobry produkt.
Kupię ponownie, jeśli trafi się ku temu dobra okazja. Niestety cena kremu trochę odstrasza.



Avon Anew Clinical E-Defence Intensive Repair Cream

Packaging: we get the cream in a sealed with foil box. The jar does not have a protective plumb, only the additional lid, which I get rid off because it bothers me. The jar is glass, solidly made, with a capacity of 30 ml.
The consistency of the cream is rich, medium thick. It spreads easily on the face, but for a few minutes the skin shines and looks greasy. However after some time it passes - at least on my skin. But that doesn't bother me in the night creams anyway. The cream is also quite efficient. These 30 ml last me for 2 months .
Fragrance: Avon says it is a fragrance-free cream. However, I can feel a very delicate scent. For me it is very natural ... reminds me of some cereal :p This is definitely not an fragranced smell that is normally added to the creams. And I can feel it only straight the jar. On the skin it is unnoticeable.
Result: my combined skin is already over 30 years. I was using this cream from mid-October to mid-December, and these lower temperatures it was doing great. It was moisturizing and nourishing my sin very well. Even if in the evening, after applying the cream my skin was shiny, in the morning it was all gone. The skin was very relaxed and fresh. What's important to me, it did not cause any pimples or blackheads. I also have the impression that the skin tone was more even ( Or maybe it's the time of year - I always have better skin in autumn and winter).
I have to admit that I was pleasantly surprised with this  cream. For me it was  a really good product.
I will buy it again if I catch a nice promotion. Unfortunately, the price of the cream a little high.

Skład/Ingredients:








Produkt został mi udostępniony do recenzji przez Avon.
This product was provided for a review by Avon.

27.12.2013

Catrice "It Pieces" (zapowiedź/preview)

Wiosną 2014 pojawi sie kolekcja "It Pieces" od Catrice. Limitka utrzymana jest w jasnych koralowych kolorach i odcieniach czerwieni. W sam raz, aby ożywić cerę po zimie.

New collection from Catrice "It Piecel will show up on spring 2014. This limited edition is full of bright corals and shafdes of red. Perfet to feel freshes after the winter.

Absolute Eye Colour Quattro – €4.49*
C100 F’rosen Yoghurt
Catrice-Spring-2014-It-Pieces-Collection-1
Ultimate Colour Lip Colour – €3.99*
C320 Kiss Kiss Hibiscus
C330 The Lips Are On Fire
Catrice-Spring-2014-It-Pieces-Collection-4
Made To Stay Smoothing Lip Polish – €4.99*
C010 Rose-wood If She Could
C020 Jen & Berry’s
C050 Megan Fuchsia
Catrice-Spring-2014-It-Pieces-Collection-5

Defining Blush - €3.49*
C040 Think Pink
Catrice-Spring-2014-It-Pieces-Collection-3

Sun Glow Shimmering Bronzing Powder – €4.99*
C010 Shimmering Bronze
Catrice-Spring-2014-It-Pieces-Collection-2

Crushed Crystals – €3.29*
C04 Oyster & Champagne
C05 Stardust
C06 Call Me Princess

Catrice-Spring-2014-It-Pieces-Collection-6

Kolekcja dostępna w wybranych krajach na przełomie stycznia i lutego 2014: Niemcy, Węgry, Czechy, Słowenia, Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra, Republika Południowej Afryki, Litwa, Łotwa, Syria, Egipt, Jemen, Katar, Libia i Palestyna.


Colection avaliable in selected countries from January to February 2014: Germany, Hungary, the Czech Republic, Slovenia, Bulgaria, Croatia, Montenegro, South Africa, Lithuania, Latvia, Syria, Egypt, Yemen, Qatar, Lybia, and Palestine

* cena sugerowana/suggested retail price

źródło/source 

26.12.2013

Ados - Texture Effect 05


Chciałam granatowy piasek od Kiko, ale ktoś mi go wykupił :(
Na szczęście Ados ma taki ładny granacik. Nie wiem gdzie go można dostać stacjonarnie. Swoją buteleczkę zamówiłam online wraz z innymi kolorami.
Granat nie jest za ciemny, bardzo intensywny i soczysty. W buteleczce widoczny jest delikatny shimmer. Na paznokciu jest niemal niewidoczny ze względu na swoją piaskową texturę. Lakierem przyjemnie się maluje, mimo ze ma te drobinki paseczkowe. Pierwsza warstwa wysycha dosyć szybko i równomiernie kryje, ale nadal prześwituje. Druga warstwa wygląda idealnie, ale troszkę trzeba poczekać na całkowite wyschniecie.
Pędzelek jest miękki, okrągły, dobrze rozprowadza lakier.
Na zdjęciu: 2 warstwy + baza (Sally Hansen Maximum Growth plus)


I wanted to get a navy blue polish from Kiko, but someone cleared the stock :(
Thankfully Ados has this nice navy it it's offer. I don't know where can You get it stationary, I don't my one online together with other bottles.
The colour is very nice, not too dark, intensive and juicy. In a bottle You can see delicate shimmer. On the nail is almost invisible 'cause of it's sandy texture. Applying is also very pleasant, even though it has those sandy particles. The first coat dries pretty fast and gives even colour, but not fully opaque. The second coat looks effect, but it takes a bit more time to dry.
The brush is soft. round and applied the polish nicely.
On photos: 2 coats + base coat (Sally Hansen Maximum Growth plus)



22.12.2013

Rozdanie wygrywa...

(polish only, sorry)

Rozdanie zakończyło się w piątek, czas na podsumowanie i wyniki.

Dziękuję wszystkim za udział i witam nowe czytelniczki :) Mam nadzieję, że się rozgościcie zostaniecie ze mną na dłużej.

Pytałam Was też o to czy wolicie jedną większą nagrodę, czy dwie mniejsze. Przeczytałam wszystkie odpowiedzi, zliczyłam glosy i wychodzi na to, że znaczna większość z Was woli rozdania z 2 (lub więcej) mniejszymi nagrodami - 75 głosów. Za jedną większą nagrodą było 29 z Was. 

A teraz werble... 



Ten oto zestaw otrzyma.... 

a Rafflecopter giveaway

Serdecznie gratuluję!! Już wysyłam do Ciebie maila :)

A dla reszty już szykuje się kolejna niespodzianka ;).. Ale to za jakiś czas...

19.12.2013

Grudniowy haul. Dcember's haul.


Znowu dosyć spory, zbiorczy haul. Ale gdy tylko jestem w Polsce, korzystam jak mogę. Chyba już standardowo przeważają lakiery do paznokci. Kilka z nich upolowałam w bardzo okazyjnej cenie na Allegro. Na zdjęciach zabrakło dwóch białych lakierów (nadal szukam dobrego do stempli).

Another quite large, monthly haul. But I always take advantage of my trips to Poland. It must be a standard thing that it's mostly nail polishes. Some of them I got in a very attractive price on Allegro (like Ebay). Two white ones didn't get to the photos (I am still looking for a good one for my stamps).


Ados: 06, 03, 01, 05


Color Club: Love 'em/Leave 'em, Wild at heart, Age of Aquarius


China Glaze: Orange Knockout, Ruby Pumps, Swing baby


OPI I Don't Give a Rotterdam, Sally Hansen Maximum Growth plus, Maybelline color tatto - permanent taupe


Marion: 
Ultralekka odżywka z olejkiem arganowym, Spray regenerujący i dwa olejki

Light hair conditioner with argan oil, regeerating spray and two oils


Neutrogena: krem do rąk, balsam do ciała i do ust z maliną nordycką, 
Żel pod prysznic Original Source, 
odżywka do włosów Nivea
I dwa lakiery Eveline miniMax holograficzne 413 i 402

Neutrogena: hand cream, body balm and lip balm with nordic berry
Original Source shower gel,
Nivea hair conditioner
and two nail polishes from Eveline 413 and 402


Oriflame: 
Miodek do ust porzeczkowy, 
odżywka do paznokci 
i lakier Powershine Reflecting Silver

Blackcurrant lip balm, 
nail conditioner 
and a nail polish Powershine Reflecting Silver


Avon:
farba do włosów (będę znowu przyciemniać włosy)
dwa lakiery Diamond Sparkle: Stunning Cobalt (już go pokazywałam TU) i Mystic,
tusz do rzęs Luxe
nowy krem marchewkowy
i masło do ciała Planet Spa Bali Botanica


hair pant (I'm gonna darken my hair again)
two nail polishes Diamond Sparkle: Stunning Cobalt (I was showing this onw HERE already) and Mystic
Luxe mascara
New carrot face cream
and body butter from Planet Spa Bali Botanica


W konkursie organizowanym przez Weronikę za zajęcie trzeciego miejsca otrzymałam tyle dobroci od firmy Promoto.

In a competition organized By Weronika I won third prize and got so many goodies from Promoto. 


A tu cuda, których pozbywała się Unapreciated, a u mnie znalazły nowy dom :)

And here are some pretties that Unapreciated was getting rid off and they found a new home with me :)

Essence Haunt me if You can, Into the dark,
China Glaze Purr-fect Plum,
Orly You're blushing, Jealous, Much?
OPI My very first knockwurst
Colour Alike Q 118 Diskorelaks

Teraz czekam na Mikołaja :p

Now I am waiting for the Santa :p

16.12.2013

Kiko, Golden Rose i stempelki.


Ten manicure nosilam jakieś 2 miesiące temu. A że nie mam nic nowego do pokazania to wyciągam starsze zdjęcia..
Użyłam tu dwóch piaskowych lakierów: Kiko Sugar Mat Taupe i Golden Rose Holiday 63. Do stempelków użyłam Catrice From Dusk to Dawn i płytki Pueen 13.
Zauważyłam, że Golden Rose szybciej ściera się z końcówek. Szkoda - podobało mi się takie zestawienie.


I was wearing this manicure about 2 months ago. But since I don't have anything new to show You I am digging out some older photos..
I used here two sandy polishes: Kiko Sugar Mat Taupe and Golden Rose Holiday 63. For stamping I used Catrice From Dusk to Dawn and a Pueen 13 stamping plate
I noticed that Golden Rose shows tipwear much faster. Pity - I liked this combo.


I prawa ręka :)

And my right hand :)


14.12.2013

Koronka raz jeszcze. One more time lace.


Nadal jestem zauroczona ta folią transferową. Wersję granatową pokazywałam Wam O TU
Tym razem chciałam, aby wzór był bardziej widoczny, ale też nie chciałam aby wyglądał tak samo. No i wykombinowałam, że nałożę ją na cześć paznokcia aby uzyskać efekt podartej koronki :) Chyba mi się udało. 

I am still amazed with that lace transfer foil. I already showed You navy blue version HERE. This time I wanted the pattern to be more visible, but I didn't wanna do exactly the same thing. And so I applied it just on a part of a nail to achieve the effect of ripped lace :) I think I managed.


Bazą jest tu cudowny lakier Kiko Satin Pastel Pink. Całość pokryta top coatem Golden Rose Gel Look.

The base is a lovely polish from Kiko Satin Pastel Pink. Everything sealed with Golden Rose Gel Look top coat. 


Szkoda tylko, ze folia transferowa nie trzyma się na paznokciach tak długo jak lakier. Bo mogłabym take paznokcie nosić i tydzień.

Pity the transfer foil doesn't last on the nails as long as the nail polish. I could wear nails like this for a week.


I prawa ręka.

And my right hand.


I jak? Może być, czy wygląda to niechlujnie? 

What You think of it? Looks good, or too messy?

13.12.2013

Przpominam o rozdaniu :)

(sorry, polish only)

Został Wam tydzień, aby zgłosić się do rozdania :) Szczegóły znajdziecie w TYM poście.


12.12.2013

Avon - Stunning Cobalt

Nowy lakier Avonu z serii Diamond Sparkle. Chociaż, nie mam pewności, czy już kiedyś takiego nie było. Trzy odcienie z tej serii na pewno były, nawet nazwy są takie same. Nadal mam dwie poprzednie buteleczki (Night Violet i Rubby Slipper). Ciekawi mnie czy i jak się zmieniły. Czy to może tylko nowa buteleczka.


New Avon nail polish from Diamond Sparkle line. Though I am not sure if it wasn't available some time ago as well. Three of them were on sale before I am sure. I still have two colours old bottles (Night Violet i Rubby Slipper). I am just wondering if and how they changed, besides the new bottle. 


Odcień to bardzo ciemny granat z bardzo dużą ilością drobniusieńkich drobinek. Malowanie jest bezproblemowe, dwie warstwy ładnie kryją, zmywa się bez problemu, nie jak typowo brokatowe lakiery. Sądziłam, ze będzie bardziej połyskliwy a drobinki będą bardziej widoczne. Efekt jest raczej delikatny.
Na zajęciach: 2 warstwy + baza (Sally Hansen Maximum Growth plus)

Is is a very dark navy blue colour with a huge amount of tiny particles. Applying doesn't give any problems and tho coats give full coverage. Removing is easy, not like typical glitter polishes. I though it will be more sparkly and the micro glitter more visible. The effect is rather delicate.
On photos: 2 coats + base coat (Sally Hansen Maximum Growth plus)


Wszystkie odcienie:
All the colours: